Kórnickie stodoły

Z pradawnych opisów wiadomo, że granicę lokacyjnego Kórnika od zachodu wyznaczało Jezioro Kórnickie, a od wschodu tylny skraj działek zabudowań mieszczących się przy ulicy Wojska Polskiego (dawniej ul. Tylna).

Wspomniany tylny skraj działek jeszcze w 1723 roku był tylko gruntem „między stodołami”, natomiast w 1756 roku powstała „dróżka między stodołami do Poznania idący” (cokolwiek to oznacza). 

Z dostępnych map wynika, iż owa dróżka rozpoczynała się przy dzisiejszej ulicy Dworcowej i ciągnęła aż do ulicy Średzkiej (czyli w miejscu dzisiejszej ulicy 20 Października). Nie dotarłem do informacji, w którym roku ulica „wydłużyła się” o drugie skrzydło, idące od ulicy Dworcowej w kierunku ulicy Mickiewicza.

Na mapie Kórnika z 1893 roku widać już w pełnej rozpiętości tylny skraj działek zwany później dróżką między stodołami i jeszcze później ulicą Stodolną oraz obecnie ulicą 20 Października. Mapa jest raczej poglądowa, jednak widać na niej zabudowania.

fot.: autor nieznany

Mapa z 1908 roku wykonana przy okazji projektu gazyfikacji Kórnika odkrywa już więcej szczegółów naszej ulicy. Ciężko powiedzieć, jakie budynki wyrysował kartograf, czy są to stodoły, czy budynki mieszkalne?

rys.: autor nieznany

Poniżej zdjęcie lotnicze wykonane w dniu 23.04.1934 roku. Bohaterem drugoplanowym jest fragment naszej ulicy z 6 stodołami. Na zdjęciu z prawej strony możemy dostrzec również ścieżkę biegnącą przez ogród Proboszcza, którą siostry zakonne podążały na kościelne nabożeństwa. 

fot.: ppor. obs. Koziński, chor. pilot Wrembel, 1934 rok.

Zdjęcie poniżej to rok 1937. Na fotografii wielka stodoła Hantkiewiczów (obecnie Szubertów), z której pozostała obecnie tylko połowa. 

Widok stodoły od strony Lidla. Dom w tle stoi obecnie na narożniku ul. Stodolnej i ul. Reja. Widok Google Maps

fot.: autor nieznany

Dla lepszej orientacji załączam aktualne zdjęcie stodoły z zaznaczonym domem w tle.

fot.: Jakub Mąderek

Dwa zdjęcia poniżej pochodzą z roku 1961 i obrazują ulicę Stodolną w okolicach cmentarza.

fot.: Eugeniusz Linette, 1961 r.
fot.: Eugeniusz Linette, 1961 r.

Następne zdjęcie zrobione zostało w okolicach marketu Lidl, fotografia wykonana w kierunku ulicy Dworcowej. Jak widać, ulica miała wtedy nieco inny kształt, była kręta i zielona. Daleko w tle dom Pana Olejniczaka. @Krzysztof Napieralski, dziękuję za zdjęcie.

fot.: autor nieznany

Następne zdjęcie to rok 1973, widok z balkonu świeżo wybudowanego bloku nr 12 na Osiedlu Staszica.

fot.: autor nieznany

Przenosimy się ponownie na drugą stronę ulicy Stodolnej. Poniżej dwa zdjęcia z widocznymi stodołami w tle. Pierwsze wykonane podczas uroczystości otwarcia strażnicy OSP w 1976 roku, na temat drugiego zdjęcia nie mam informacji.

fot.: ze zbiorów rodziny Bronisława Walkowiaka
fot.: ze zbiorów rodziny Bronisława Walkowiaka

Ulicę Stodolną wraz z kilkoma stodołami uchwycił również na swoich rycinach Bolesław Promiński podczas wycieczki do Kórnika w 1979 roku.

rys.: Bolesław Promiński

Tyle, jeśli chodzi o dawne lata. Pora na zdjęcia kolorowe. Pierwsza fotografia poniżej pochodzi z 1993 roku, prezentuje dwie przytulone przez lata do siebie stodoły. Towarzyszyły sobie aż do roku 2015, w którym jedna z nich musiała odejść.

fot.: autor nieznany

Druga stodoła trzymała się dzielnie aż do maja 2017 roku, kiedy i na nią przyszła pora.

Następne zdjęcia pochodzą z roku 2002 i 2007 i przedstawiają stodołę stojącą na wylocie ulicy Wróblewskiego. Z tego, co pamiętam, stodoła ta została rozebrana i przeniesiona do Wielkopolskiego Parku Etnograficznego w Dziekanowicach.

fot.: Jakub Mąderek

Kolejna stodoła znajdowała się kawałek dalej w kierunku cmentarza. Dzięki Panu Wojciechowi Zimniakowi możemy ją oglądać na zdjęciach z 2007 roku. Z mojego dochodzenia wynika, że stodoła prawdopodobnie była kiedyś dłuższa. Wskazuje na to mur mieszczący się po obu stronach bramy oraz stare zdjęcie dokumentujące czyn budowy wodociągu do przedszkola u Sióstr. Na starym zdjęciu daleko w tle dominuje wielki dach omawianej stodoły. @Panie Wojtku, dziękuję za foty!

fot.: Wojciech Zimniak

Kolejne trzy stodoły znane są już z prezentowanej wcześniej ryciny Promińskiego. Znajdowały się w najbliższym sąsiedztwie cmentarza. Jedna stała sama, pozostałe dwie cieszyły się swoim towarzystwem. 


Na początek stodoła stojąca bliżej Sióstr. Tutaj z pomocą przychodzi Kuba Nowicki, który w latach 1988/89 r. fotografował aparatem Zenith 12XP zabytki kórnickiej architektury. @Kuba, dzięki za fotki.

fot.: Kuba Nowicki

Zdjęcia kolejnych dwóch ponownie zawdzięczamy Panu Wojtkowi Zimniakowi.

fot.: Wojciech Zimniak

Stodoły również nie przetrwały próby czasu, zostały rozebrane w 2012 i 2014 roku. 

Bogatą dokumentację z rozbiórki murowanej stodoły dostarczył Norbert Zdziebkowski. W artykule prezentuję tylko kilka zdjęć, po resztę zapraszam do kontaktu. @Norbert, ogromne dzięki za cały materiał.

Ponownie przerzucamy się na drugie skrzydło ulicy Stodolnej w okolice ulicy Reja. Poniżej ostatnie zdjęcie stodoły wykonane w 2004 roku przez inż. Zdzisława Cecotkę, który nadzorował rozbiórkę stodoły. Na dodatkowym starym zdjęciu poniżej zaznaczyłem dokładną lokalizację stodoły. Ciekawym elementem na zdjęciu jest również droga przez pole, dobrze znana wszystkim mieszkańcom blokowiska :).

fot.: Zdzisław Cecotka
fot.: Jerzy Sobkowiak

Kolejna stodoła, której zdjęcie się zachowało stała przy ulicy Wiatracznej, za skrzyżowaniem z ulicą Młyńską w kierunku stacji Orlen (na tyłach bazy GS).

fot.: Jakub Mąderek

Dotarliśmy na finału. Ostatnia, zachowana w praktycznie niezmienionym stanie stodoła w Kórniku, przypominająca o dawnej zabudowie ulicy Stodolnej znajduje w najbliższym sąsiedztwie marketu Lidl i należy do Państwa Szubertów. 

fot.: Jakub Mąderek

Druga stoi na wprost cmentarza parafialnego i należy do Państwa Walerczyków.

fot.: Jakub Mąderek

Zdaję sobie sprawę, że w Kórniku na wewnętrznych posesjach pewnie stoi jeszcze niejedna stara stodoła. W tym artykule skupiłem się jednak tylko na tych, do których był/jest bezpośredni dostęp. Nie można również pominąć nowych stodół wybudowanych przy głównym wjeździe do Kórnika.

fot.: Jakub Mąderek

Wracając jeszcze na moment do dawnych lat, jedna z anegdot mówi, iż ulica Stodolna powstała po wielkim pożarze Kórnika w 1836 roku. Spłonęła wówczas niemal połowa domów mieszczących się na Rynku w Kórniku oraz Kościół pw. Wszystkich Świętych.


Pożar rozpoczął się w jednej ze stodół mieszczących się nad Jeziorem Kórnickim. Z uwagi na silnie wiejący wiatr od jeziora, pożar przenosił się od stodoły do stodoły. Jak wiadomo, stodoły były wówczas drewniane i kryte strzechą lub gontem, zatem pożar szybko przybierał na sile. Sytuacja nabrała jeszcze większej dynamiki, gdy silny wiatr wiejący wówczas od jeziora przeniósł palące się elementy na domy znajdujące się na zachodniej ścianie rynku (ściana, na której znajduje się m.in. sklep Tęcza), zajmując jeden po drugim. Kolejno pożar przeniósł się na południową pierzeję Rynku (ściana „zamykająca” rynek od strony Zamku) i dotarł do Kościoła, doszczętnie niszcząc dach, stropy, drewniane dzwonnice. Runęła również jedna ze ścian świątyni.

Pożar dalej trawił miasto i zatrzymał się przed ulicą Kuśnierską.

Wtedy właśnie podjęto decyzję, że wszystkie pomieszczenia gospodarcze, stodoły, spichlerze, magazyny zboża itd. powinny być zlokalizowane z drugiej strony miasta z uwagi na łatwość przemieszczania się ewentualnego pożaru za pośrednictwem wiatru wiejącego od jeziora.


Historie tą opisałem w duży skrócie na podstawie opowieści sędziwych mieszkańców gminy, którzy znali historię pożaru w przekazach słownych. Być może przebieg wydarzeń był zupełnie inny, wymaga uzupełnienia lub korekty; niezmienne jednak pozostaje, że pożar z 1836 roku był jednym z poważniejszych, jaki miały miejsce w naszym mieście.

ps. gratulacje dla wszystkich, którzy dotarli do końca tego wpisu :)

5 Komentarzy

  1. Fajnie opisane Kuba. Mieszkam obok ulicy Stodolnej i czasami zastanawiałem się skąd ta nazwa. Teraz wiadomo i układa się to faktycznie w sensowną całość. Na tym paśmie faktycznie idąc w stronę cmentarza mijaliśmy i mijamy nadal stodoły. Jest ich coraz mniej ale fotografie pozostają.

  2. Bardzo ciekawy materiał, świetnie zilustrowany…. Gratuluję dociekliwości w poszukiwaniu zdjęć, opowieści i przekazów ….
    SUPER!

Skomentuj admin Anuluj pisanie odpowiedzi